niedziela, 28 lipca 2019

taco

[Intro]

Skrzyżowanie Alei Jerozolimskich i Marszałkowskiej. Na skrzyżowaniu tych dwóch głównych ulic, stolicy Polski postawiono słup drogowskaz. Drogowskaz informuje gdzie leżą Helsinki, Kopenhaga, Oslo

A gdzie leży Warszawa?
Na tej zachodniej to wieje już trupem odkąd nie ma Hocków (Ooh!)
Potem się drą na DJ'a by nie grał Bediego, bo ma tu być oldschool
Puszcza schaftera i Coalsów
Co przechodzi na czerwonym przy Wschodnim Dworcu
I nawet nie wie co powie ojcu
Zachwala szampony z importu (Woo)
Ich spódnice skąpsze są niż pensje ich nauczycieli (Ayy, ayy!)
Znów mam ustawienia fabryczne
U mnie— [kaszel]
Pod czerwonym neonem Rossmann (Ayy)
Mural "Powstanie Warszawskie"
A obok "Powerade. Padłeś? Powstań!"
Nie będę się produkował
Bo wszystko już opowiedziała Masłowska
Gdzieś na Mazury, ładnie śpiewała
Na kasecie Majka Jeżowska (Ayy)
Człowiek z dziurą zamiast krtani (Na coś trzeba umrzeć)
Niby żołnierz na froncie (Aha)
Czuwa Jan Paweł II i nikt się nie boi w narodzie (Nikt)
Nie potrafił
Urlop spędzony w mieście ma dużo zalet. Nie wyjeżdżamy, więc odpadają, na przykład, kontakty z PKP. No tak, ktoś powie, że na Mazurach, nad morzem lub w górach inne powietrze. Ale część samochodów też tam pojechała na wczasy, więc w mieście luźniej i czyściej



[Zwrotka 1]

Pocztówka z Warszawy, lato 2k19. Na zdrowie

Biorę taksówkę, bo przejechać chcę na drugą stronę mostu

Chamy coś huczą na ciemnego druha, by mówił po polsku (Ayy!)

Dostaje cios w brzuch, się obudzi w szpitalu na Solcu

Miała tu trzymać policja ordnung, ale woli dawać mandat młodemu chłopcu

Chciałby być dzieckiem w sierpniowym słońcu

Ale to już nie wróci jak polski Dortmund

Gapi się Bobby z billboardu (Woo)

Latem WWA stroni od sportu

Kaca leczymy od wtorku do piątku (Ugh)

Zazwyczaj stoimy w korku

W korkach jesteśmy o krok od rekordu

To miasto spaliną oddycha, a my wychowamy w tym smogu potomków (Ayy!)


[Zwrotka 2]

Blondwłose licealistki znów kąpały się w tej bieli

Koledzy brzdękają w struny, kolegom pękają gumy

Opony na brzuchu, a chcą pań jak kalendarz Pirelli (Uh)


[Zwrotka 3]

Dzisiaj tańczą przy Wiśle (Woo, woo)

Widzą gwiazdę jak Michelin (Ayy, ayy)

Wszystkie plany tak mgliste (Uh, uh)

Żyją w bajce jak Disney

Dziwne panny w MISBHV

Przydałby w życiu się quicksave (Prrr)

Shoty mi zawsze parzyste lej


[Interluda]

WWA, WWA, WWA, WWA

Lato 2k19, oto pocztówka z WWA

Drogi— [kaszel]

(Raz, dwa, trzy!)

Jeszcze raz

WWA, WWA, WWA, WWA

Lato 2k19, oto pocztówka z WWA

Drogi— [kaszel]

U mnie— [kaszel]


[Zwrotka 4]

To wojna polsko-polska

Niedługo wygrasz w karty

Za wiele miałeś tych marnych rozdań

Chciałbyś się z miasta wydostać? (Aha)

Pamiętasz jak babcia cię wiozła? (Gdzie?)

Teraz to ćpanie i koks i szama i boks jak Hala Mirowska

Wracasz z mandatem do domu

Się bojąc, że cię własna matka nie pozna (Uh)

DJ z pierwszej zwrotki zmarł na wstrząs mózgu (Wstrząs mózgu!)

Jego oprawcy słuchać tylko chcą true school (Chcą true school!)

Udają, że to Medellín, a szmuglują szlugi w Ryanairze z Modlin

Znowu robią dziwne ruchy jak Hotline Bling

Ziom, ja już nie mam szlugów, więc obstaw mi


[Zwrotka 5]

Patrze z paczki papierosów

Społeczeństwo truje zarazkami

Jedni szukają promocji i się snują bazarami

Inni szukają odskoczni, kiedy żują calamari

Kiedy stoję na poczcie (Aha)

Jak ryby pana Jezusa, każdy się dwoi i troi na co dzień (Hej)

Chłop skacze z mostu, bo chyba chce sprawdzić, czy potrafi chodzić po wodzie [plusk]

[Outro]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz